Jest to książka o tym, co za sztukę uważają sami mieszkacy tego kraju, czyli w przypadku Japonii o takich gałęziach sztuki, jak kaligrafia, układanie ogrodów z kamieni i piasku czy uroczyste picie herbaty. Nie jest jej tematem rozwój stylów architektonicznych czy malarskich, zamiast tego głównynm stawianym w niej problemem jest pytanie po co obiekty sztuki powstawały, jakie było ich pierwotne przeznaczenie. A wszystko traktowane jest z pewnym przyrużeniem oka.